Sri Lanka - wraki Colombo i Hikkaduwa (luty 2013)

Sri Lanka nadal nas zachwyca i fascynuje...

Czwarty już raz odwiedziliśmy Sri Lankę w lutym 2013 roku.

Z trzech wyjazdów nurkowych powstał dwuczęściowy film o nurkowaniu wrakowym na Sri Lance.
Jeśli pogoda dopisze a finanse pozwolą, w 2014 roku planujemy zrealizować tzrecią część filmu o wrakach wschodniego wybrzeża.

Tu można zobaczyć nasz najnowszy film o nurkowaniu wrakowym na Sri Lance.

Wreck Diving Sri Lanka - Part I: Unawatuna & Hikkaduwa


Wreck Diving Sri Lanka - Part II: Colombo

 

 

Tym razem na Sri Lankę dolecieliśmy bardzo komfortowymi liniami Qatar Airways, które wreszcie! zaczęły operować z Warszawy. Od razu na lotnisku wynajęliśmy vana i udaliśmy się autostradą do Hikkaduwy (trafiając przy okazji w potężna ulewę). Czas jazdy wynosi 2.5-3.5h w zależności od natężenia ruchu w Colombo, bo autostrada raczej pozostaje pusta.

Nurkowanie na Sri Lance – Wraki Colombo

O wrakach Colombo można przeczytać w naszym poprzednim artykule:
Sri Lanka - wraki Colombo i Unawatuna.

Nurkowanie na Sri Lance - Wraki Hikkaduwy

Hikkaduwa jest tańsza i chyba mniej malownicza niż Unawatuna, bardziej przystosowana dla klientów lokalnych, natomiast ma bardzo widokowe (bo dość wąskie i porośnięte palmami) plaże. Prócz nurkowania w Hikkaduwie sie surfuje, ale sezon surfingowy jest odwrotny od tego nurkowego, więc w czasie naszego pobytu fali praktycznie nie było. Zamieszkaliśmy w niedrogim hoteliku na plaży, których jest tu sporo, ale w sezonie lepiej zadbać o wcześniejszą rezerwację. Do bazy nurkowej mieliśmy ok 500m, ale codziennie baza transferowała nas dużym vanem.

Do Hikkaduwy można dojechać też pociągiem. Bilety kolejowe są bardzo tanie, ale pociągi są mocno zatłoczone i powolne.

Nurkowania w okolicy Galle nie są spektakularne, zwłaszcza jeśli się trafi na gorszą widoczność, więc nie warto jechać tu nurkować specjalnie, a raczej przy okazji wypoczynku w hotelu.

Tekst: Wład

Drukuj

Portfolio